-

Trzy-Krainy

Madonna tronująca w świetle Bożym.

Madonna tronująca w świetle Bożym

 

Wydaje mi się, że wizerunek Matki Bożej z Guadalupe można nazwać Madonną tronującą, gdyż pod sercem nosi Wcielonego Syna Bożego, Wcieloną Bożą Mądrość. Jest zatem Stolicą Mądrości.

Przechodzimy teraz do tematu tytułowego.

 

„A czy myślał Ojciec o jeszcze jednym tekście? Powiedzmy związanym z tym cyklem. O tekście który pokazywałby Ducha Chrystusa jako głównego reżysera misji pełnionej przez Maryję Tronującą i św. Andrzeja Bobolę. Wszak na jej kolanach zawsze jest Dzieciątko Jezus, Bóg wcielony w maleńkiego człowieka” (@Magazynier).

 

            Najlepiej sięgnąć do św. Jana Pawła II, który w sposób przystępny objaśnia kolejne prawdy Boże w ich całości i wzajemnym powiązaniu, a także ukazuje ich życie w Kościele i możliwe odniesienia do życia poszczególnych ludzi. Oto tylko drobne fragmenty, by wobec <Madonny tronującej> rozważać działanie Ducha Świętego w Matce Bożej i we wzajemnych odniesieniach Matki Bożej i Pana Jezusa:

 

Duch Święty i Maryja:

wzór osobistego związku Boga i człowieka

fragmenty katechezy

 

1. Jak już widzieliśmy, prawidłowe i pogłębione odczytanie <wydarzenia> Wcielenia Słowa prowadzi do odkrycia, wraz z prawdą o Chrystusie, Człowieku-Bogu, także prawdy o Duchu Świętym. Te dwie prawdy: o Chrystusie i o Duchu Świętym składają się na jedną tajemnicę Wcielenia, która zostaje nam objawiona w Nowym Testamencie – przede wszystkim jako wydarzenie historyczne i biograficzne, pełne tajemniczej prawdy – w przekazie Mateusza i Łukasza o poczęciu i narodzinach Jezusa. Uznajemy tę tajemnicę, gdy w wyznaniu wiary w Chrystusa, przedwiecznego Syna Bożego, mówimy, że stał się człowiekiem,  począł się i narodził z Maryi Dziewicy <za sprawą Ducha Świętego>.

            Tajemnica ta przebija z opowieści ewangelisty Łukasza o zwiastowaniu Maryi ukazanym jako wydarzenie umieszczone w kontekście głębokiego, wzniosłego i osobistego związku między Bogiem i Maryją. Ten sam tekst rzuca także światło na sprawę osobistego związku Boga z każdym człowiekiem.

            2. Bóg, który jest obecny we wszystkim jako początek i moc utrzymująca w istnieniu każdą istotę zgodnie z jej naturą, uobecnia się <w nowy sposób> w każdym człowieku, który otwiera się Nań i przystępuje do Niego, przyjmując dar łaski, przez który może Go poznać i ukochać miłością nadprzyrodzoną, jako Gościa swej duszy, stającej się Jego świętym przybytkiem (por. św. Tomasz, Summa Theol., q. 8, a. 3 ad 4; q. 38, a. 1; q. 43, a. 3). Jednakże obecność jeszcze bardziej wzniosłą i doskonałą – co więcej jedyną – Bóg urzeczywistnił w człowieczeństwie Chrystusa, łącząc je z Sobą w osobie przedwiecznego Słowa-Syna (tamże, I, q. 3, ad 4; III, q. 2, a. 2). Można powiedzieć, że w Maryi Bóg urzeczywistnił obecność specjalną i uprzywilejowaną: we Wcieleniu Słowa, w poczęciu i narodzeniu Jezusa Chrystusa, którego On sam jest Ojcem. Tajemnicę tę można odkryć wówczas, kiedy się rozumie Wcielenie w pełnym jego wymiarze.

            3. Powróćmy do refleksji nad przekazem św. Łukasza. Jest to zapis i świadectwo ściśle osobistego związku między Bogiem i Najświętszą Dziewicą, której Jego wysłannik zwiastuje Jej powołanie: ma stać się za sprawą Ducha Świętego Matką Mesjasza, Syna Bożego. Bóg udziela się Maryi w Troistości Osób, które Chrystus później ukaże jaśniej w Ich jedności i w Ich odrębności. Archanioł Gabriel zwiastuje Jej, że z woli i za łaską Boga pocznie i wyda na świat Tego, który zostanie rozpoznany jako Syn Boży; stanie się to za sprawą, to jest mocą Ducha Świętego, który zstępując na Nią sprawi, że zostanie ludzką Matką tego Syna. Określenie <Ducha Świętego> rozbrzmiewa w duszy Maryi jako imię własne Osoby, co jest nowością w stosunku do tradycji Izraela i tekstów Starego Testamentu, a równocześnie stanowi zadatek objawienia, które dopuszcza Ją do niejasnego jeszcze poznania tajemnicy trynitarnej.

            4. Szczególnie Duch Święty – jak można wyczytać ze słów Łukasza – odzwierciedlających odkrycie dokonane przez Maryję, jawi się jako Ten, który w pewnym sensie <usuwa dystans> między Bogiem i człowiekiem. Jest Osobą, w której Bóg przybliża się do człowieka w jego ludzkiej naturze, aby <dać siebie> człowiekowi w swoim Bóstwie i aby urzeczywistnić w człowieku – w każdym człowieku – nowy sposób zjednoczenia się i obecności (por. św. Tomasz, Summa Theol., I, q. 43, a. 3). Maryja jest pod tym względem uprzywilejowana ze względu na obecność Bożą i zjednoczenie z Bogiem w macierzyństwie. W perspektywie tego najwyższego powołania zostaje obdarzona specjalną łaską, o której mówi anioł w swoim pozdrowieniu (por. Łk 1,28). To wszystko jest dziełem Ducha Świętego, który jest początkiem łaski w każdym człowieku.

            Duch Święty zstępuje na Maryję i w Niej działa – mówiąc chronologicznie – jeszcze przed Wcieleniem, to jest w Jej niepokalanym poczęciu. Dokonuje się to przez wzgląd na Chrystusa, Jej Syna, w ponadczasowym kontekście tajemnicy Wcielenia. Niepokalane poczęcie jest Jej zaantycypowanym udziałem w dobrodziejstwach Wcielenia i Odkupienia, w których <dar z siebie> Boga dla człowieka osiąga swój szczyt i pełnię. Jest to dzieło Ducha Świętego. Anioł mówi do Maryi: <Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym> (Łk 1,35).

            5. (…) Wcielenie, będąc dziełem Ducha Świętego, zawiera w sobie akt wolnej woli Maryi, ludzkiej istoty. Istota ludzka (Maryja) odpowiada w sposób świadomy i wolny na działanie Boga: przyjmuje moc Ducha Świętego.

            6. Prosząc Maryję o wolną i świadomą odpowiedź, Bóg szanuje w Niej i podnosi do najwyższej rangi <godność przyczynowości>, którą On sam nadaje wszystkim istotom, a szczególnie istocie ludzkiej. (…) Maryja daje swoją odpowiedź miłości w sposób doskonały i dlatego staje się świetlanym wzorem osobistego związku Boga z każdym człowiekiem.

            7. <Wydarzenie> z Nazaretu opisane przez Łukasza w ewangelii zwiastowania jest zatem doskonałym obrazem, <modelem>, rzec można, związku Boga z człowiekiem. Bóg pragnie, aby ten związek wyrastał w każdej osobie z daru Ducha Świętego, ale także by opierał się na osobistej dojrzałości. (…) Po spełnieniu się ziemskiej misji Jezusa i Zesłaniu Ducha Świętego, w całych dalszych dziejach Kościoła będą powtarzać się, jako przedłużenie, wydarzenia z Nazaretu, tajemnica Wcielenia: wezwanie skierowane do każdego człowieka, <dar z siebie> ze strony Boga, działanie Ducha Świętego. I trzeba, by odpowiedź człowieka na to wezwanie i dar Boga była zawsze wyrazem owej osobistej dojrzałości, która błyszczy w fiat Dziewicy z Nazaretu podczas zwiastowania. (18.4.1990)

***

Duch Święty we wzajemnym odniesieniu Jezusa i Maryi

fragmenty katechezy

            1. Łaska i mądrość dwunastoletniego Jezusa ujawniają się podczas dysputy z nauczycielami w świątyni; Łukasz umieszcza ten epizod między dwoma tekstami mówiącymi o postępach Jezusa <w łasce u Boga i u ludzi>. Także w tym zapisie nie ma wzmianki o Duchu Świętym, ale Jego działanie wyczuwa się niejako w całym wydarzeniu. Ewangelista mówi bowiem, że <wszyscy (…), którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami> (Łk 2,47). Zdumieni w obliczu mądrości, która – jak się domyślali – z góry zstępowała (por. Jk 3,15.17; J 3,34), a więc od Ducha Świętego.

            2. (…) Echo słów świętego starca Symeona unosiło się teraz nad osobami zgromadzonymi w tej samej świątyni, gdzie zostały wypowiedziane dwanaście lat wcześniej pod natchnieniem Ducha Świętego.

            (…) [Jezus] powinien przebywać <w domu Ojca>, w świątyni (…). W ten sposób Jezus chyba po raz pierwszy ogłasza publicznie swoją mesjańskość i swoją Boską tożsamość. Dzieje się to za sprawą wiedzy i mądrości, którą Duch Święty wlewa w Jego duszę złączoną ze Słowem Bożym. W tym momencie Jezus przemawia jako Ten, który jest <pełen Ducha Świętego>.

            3. (…) Maryja szła jako pierwsza w pielgrzymce wiary (por. Redemptoris Mater, 12-19), była najobficiej obdarowana jej światłem, ale też wystawiona na najtrudniejszą próbę przyjęcia tajemnicy. To Ona miała podporządkować się Bożemu planowi, który ukochała i rozważała w swoim sercu. (…) Starała się uchwycić związek między wydarzeniami i słowami, aby jak najlepiej zrozumieć ich sens.

            4. Ta medytacja, ta głęboka duchowa refleksja dokonywała się pod wpływem Ducha Świętego. Maryja była pierwszą osobą obdarzoną tym światłem, które pewnego dnia Jej Syn Jezus miał obiecać uczniom: <Pocieszyciel, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem> (J 14,26) (…).

            5. (…) Duch Święty wciąż <przypominał> w głębi Jej duszy wszystko, co przeżyła i co zasłyszała. (…) Za sprawą Ducha Świętego mogła Ona odkryć wyższe znaczenie słów i wydarzeń, poprzez refleksję, która ujmowała w całość wszystkie te sprawy.

            6. Dlatego Maryja jest dla nas wzorem człowieka, który poddając się przewodnictwu Ducha Świętego przyjmuje i zachowuje w sercu – niczym dobre ziarno (por. Mt 13,23) – słowa objawienia, usiłuje je jak najlepiej zrozumieć, aby przeniknąć w głąb tajemnicy Chrystusa. (4.7.1990)

***

 

Źródło:

Jan Paweł II, Wierzę w Ducha Świętego Pana i Ożywiciela, Libreria editrice Vaticana Edizioni Aquila Bianca, 1992.



tagi:

Trzy-Krainy
5 sierpnia 2026 12:57
2     310    2 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Magazynier @Trzy-Krainy
5 sierpnia 2026 14:05

Piękne dzięki. To jest to. 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Magazynier 5 sierpnia 2026 14:05
5 sierpnia 2026 15:58

Deo gratias. Madonny tronujące są dla naszej modlitwy, bo spotykamy się z Panem Jezusem i Matką Bożą.

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować