W ogrodzie warzywnym.
Pozdrawiam wszystkich z ogrodu klasztornego w Rywałdzie, w którym już kilka miesięcy solidnie pracuję. Na chwilę wyrwałem się z zajęć tamże, by napisać kilka słów. Praca w ogrodzie, a zwłaszcza wyrywanie chwastów i inne najróżniejsze robótki, jest oczywiście na chwałę Bożą. Ale także, oprowadzając grupy, które nawiedzały sanktuarium Matki Bożej Pocieszycielki Strapionych, prowadziłem je na koniec do ogrodu, zwłaszcza w lipcu, sierpniu i wrześniu. Tutaj miałem radość częstować pielgrzymów winogronami, gruszkami, jabłkami, śliwkami, ofiarowywać tym, którzy chcieli, kabaczki, selery, czy pory. Bo miód z pasieki brata pszczelarza nabywali już wcześniej w Sali Pamięci bł. Prymasa Tysiąclecia.
Teraz powoli zbiera się z pola kolejne warzywa i znosi do piwnicy, robi się kompost i porządkuje się całe pole warzywnika. Nie jest tego jednak dużo, może w przyszłym roku zasadzi się więcej warzyw. Mam nadzieję, że w grudniu zacznę znowu prace w winnicy tak, by kilkakrotnie powiększyć owocowanie w przyszłym roku. Wydaje się to możliwym do osiągnięcia. Jeśli tylko taka będzie wola Boża.
tagi: bł. stefan wyszyński rywałd ogród klasztorny sanktuarium mb rywałdzkiej
|
Trzy-Krainy |
| 22 października 2025 10:11 |