-

Trzy-Krainy

Przypadek i szczęście.

Przypadek i szczęście

Mówi się, że nie ma przypadków; są tylko znaki. Czy to prawda? Zaraz do tego wrócimy.

Św. Tomasz z Akwinu w swojej Sumie filozoficznej pisze o przypadku i szczęściu. Kiedy takie rzeczy występują? Gdy działający z jakąś intencją człowiek napotyka działanie innych ludzi, ale też jakichś zwierząt lub choćby podlega działaniu zmiennym warunkom pogodowym, musi zmienić plany. To bowiem, co się dzieje, nie jest zgodne z jego intencją, z jego planami. Jest więc przypadkiem czy, jak to się czasem to nazywa, szczęściem. Przypadki więc i szczęście należą do naszej codzienności.

Św. Tomasz pyta się: co by było, gdyby nie było przypadków? Wtedy wszystko, co się wydarza, także grzech, należałoby przypisać Bożej Opatrzności, która jest Wolą Bożą. Lecz to oczywiście jest niemożliwe. Boża Opatrzność działa tak, że przymnaża dobra w swoich stworzeniach. Ten, kto rozpoznaje Wolę Bożą i z nią współpracuje, uczestniczy w czynieniu dobra. Kto zaś chce usuwać dobro ze stworzeń, szczególnie łaskę uświęcającą z duszy człowieka, działa przeciwko Woli Bożej i nie ma z nią nic wspólnego. Z powodu pokus od diabła, od innych ludzi i z powodu swoich własnych słabości człowiek codziennie styka się z przypadkami, które są przeciwko tej Woli. Jest to też dowód, że Pan Bóg nie odbiera osobie ludzkiej wolności, dzięki której człowiek może czynić coś, co nie tylko jest dobre, ale także zgodne z Wolą Bożą albo coś przeciwnego i w ten sposób grzeszyć. Gdyby nie było tej wolności, nie można by było oceniać uczynków człowieka i nie byłoby dla niego odpłaty za uczynki, czyli nagrody lub kary.

Co zatem zrobimy ze zdaniem, że nie ma przypadków, lecz są tylko znaki? Wydaje mi się, że może się ono odnosić do Pana Boga. Jak mówi Księga Mądrości, człowiek ma wiele planów, lecz spełnią się Boże myśli. Pan Bóg jako wszechmogący i wszystkowiedzący, wobec którego wszystkie stworzone rzeczy, które były, są, czy będą, są zawsze teraźniejsze, przeprowadza swoją jedną intencję, cały porządek stworzenia i zbawienia, bez żadnego przypadku czy szczęścia. Natomiast dopuszcza swoje stworzenia do uczestnictwa w tym dziele. Stworzenie zaś, jako słabe i omylne, ciągle uczące się, i tak liczne, powoduje powstawanie niemalże niezliczonych przypadków. Pan Bóg pomaga ludziom poprzez dawanie różnych znaków, by ci rozpoznawali Bożą intencję. Jedni robią to lepiej, inni gorzej, ale i tak zawsze niedoskonale tutaj na ziemi. Zatem u Pana Boga nie ma przypadków, a poprzez swoje działanie daje nam znaki.

Co Wy na to?

*****

Ogłoszenie

Zbliża się dwudziesta piąta rocznica moich święceń kapłańskich, które przyjąłem w Lublinie 3 czerwca 2001 roku. Kilka dni wcześniej będę niedaleko Warszawy i mam intencję odprawienia Mszy św. z tej właśnie okazji specjalnie dla uczestników Szkoły Nawigatorów. Data, godzina i miejsce:

28 maja 2026 r., godz. 8.00, kościół pw. Wniebowzięcia NMP w Michałowicach Opaczy

Parafia Wniebowzięcia NMP Michałowice - Msze, Ogłoszenia, Intencje

Łatwo się tam dostać zarówno wukadką (WKD), jak i samochodem, a przed kościołem jest duży parking. Proszę o zgłaszanie się do mnie na priv. Jeśli do końca marca zgłosi się ponad 30 osób, to potwierdzę Księdzu Proboszczowi ten termin. Jeśli nie, to odwołam. To byłaby tylko Msza święta, a wszystkie ofiary na tacę poszłyby na utrzymanie tego kościoła, jako dar za możliwość odprawienia tutaj Mszy świętej.

 



tagi:

Trzy-Krainy
22 marca 2026 21:32
14     564    13 zaloguj sie by polubić

Komentarze:

Czarny @Trzy-Krainy
23 marca 2026 09:18

"co by było, gdyby nie było przypadków? Wtedy wszystko, co się wydarza, także grzech, należałoby przypisać Bożej Opatrzności,"

Tego zdania nie rozumiem. Według mnie grzech jest wynikiem odejścia od Bożej Woli (mniej lub bardziej świadomym) a więc nie jest przypadkiem, tylko szkodliwym (dla grzesznika i nie tylko) korzystaniem z wolności. Jednak jest ów grzech przez Boga "przewidziany". W dodatku, choć grzech jest zły, to zawsze możemy z niego skorzystać, ponieważ postawiony jest przed nami w celu "przymnażania dobra".

Nie ma więc przypadków, są tylko okazje :)

 

zaloguj się by móc komentować

atelin @Trzy-Krainy
23 marca 2026 10:16

Znaki...

Ja codziennie odczuwam , powtórzę codziennie, obecność mojego Anioła Stróża i za nic nie mogę pojąć czym sobie na to zasłużyłem. Nie zwalałbym na szczęście i przypadek.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Czarny 23 marca 2026 09:18
23 marca 2026 11:14

Załóżmy, że nie ma przypadków. Wszystko dzieje się według intencji wszystkich. Intencje wszystkich zgadzają się z intencją Opatrzności. To jak wytłumaczyć każdy grzech? Tylko jako zgodny z intencją Opatrzności, co oczywiście jest sprzeczne w sobie. Dlatego Pan Bóg dopuszcza przypadki. Potwierdzają one też prawdę o wolności ludzkiej woli.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @atelin 23 marca 2026 10:16
23 marca 2026 11:22

Szczęście i przypadek to są po prostu wydarzenia, które nie były czyjąś intencją. Np. chcę dojechać do sklepu, ale muszę się zatrzymać i przepuścić przechodnia, który przechodzi przez ulicę. Ja tego nie zakładałem, nie wiedziałem o tym, nie miałem takiej intencji. Dlatego dla mnie jest przypadkiem. Realizuje się intencja pieszego, bo przechodzi, a dla mnie jest to przypadkiem albo czasem szczęściem, gdy przy brzydkiej pogodzie w ogóle zauważyłem tego nieuważnego pieszego. Podobnie działania Anioła Stróża są dla mnie szczęściem.

zaloguj się by móc komentować

Czarny @Trzy-Krainy 23 marca 2026 11:14
23 marca 2026 12:50

Nie rozumiem tego. Golgota była zgodna z intencją Opatrzności, czy nie? Według mnie nie była, ale nie była też przypadkiem. Była grzechem człowieka, z którego Bóg wyprowadził dobro. 

zaloguj się by móc komentować

atelin @Trzy-Krainy
23 marca 2026 13:09

"...bo przechodzi, a dla mnie jest to przypadkiem albo czasem szczęściem, gdy przy brzydkiej pogodzie w ogóle zauważyłem tego nieuważnego pieszego."

Ja sobie zauważyłem i się zatrzymałem, ale kto naciskał hamulec, kiedy dwa kilometry dalej na moich oczach rozgrywa się wypadek? I kim był ten pieszy?

zaloguj się by móc komentować

atelin @atelin 23 marca 2026 13:09
23 marca 2026 13:20

Zresztą, to nie dotyczy tylko ruchu drogowego. W moim przypadku to przedziwny splot okoliczności, kiedy po najróżniejszych katastrofach życiowych mogłem sobie powiedzieć, że dzięki tym katastrofom uważam moje życie za szczęśliwe.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Czarny 23 marca 2026 12:50
23 marca 2026 14:05

Wszystko, co dobre, jest zgodne z Opatrznością Bożą. A co złe - niezgodne. Człowiek, tak normalnie, to dąży do osiągnięcia jakiegoś dobra. Problem w tym, że nie zawsze mu się ono należy albo nie w taki sposób. Dlatego dążąc do dobra, czasem niestety grzeszy, tak właśnie jakby przypadkiem. Myślę, że tylko drobna część przypadków, to grzechy. Więc przypadek jako przypadek to nie grzech. Przypadek to coś, co się wydarza obok intencji działającego.

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @atelin 23 marca 2026 13:20
23 marca 2026 14:07

Właśnie, jak dużo jest przypadków...

zaloguj się by móc komentować

qwerty @Trzy-Krainy 23 marca 2026 11:22
23 marca 2026 19:29

Mój 10-letni wnuczek szalał na fotelu dentystycznym i na zwrócona uwagę aby się uspokoił bo mu się coś stanie złego - odpowiedzial wyniośle, że nic mu sie nie stanie bo jak szedł do dentysty to modlił sie do Aniola Stróża. 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @qwerty 23 marca 2026 19:29
23 marca 2026 19:50

A gdyby mu zadać pytanie, czy jest bytem przygodnym, czy koniecznym, odpowiedziałby pewnie: przygodnym, bo lubię przygody! I wcale by się nie pomylił.

Dzielny i pobożny chłopak, takich więcej!

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Trzy-Krainy
24 marca 2026 21:38

Tak sądzę, że im więcej człowiek swoje intencje dostosowuje do przypadku tym lepiej. Innymi słowy - im mniej działania intencyjnego dla realizowania samej (własnej) intencji, a więcej dla podporządkowania się przypadkowi tym więcej realizowania Bożej Woli.

Nie wiem, czy to uprawniony wniosek?

 

 

zaloguj się by móc komentować

Trzy-Krainy @Kuldahrus 24 marca 2026 21:38
25 marca 2026 10:05

Bóg zapłać za komentarz.

Weźmy taki przykład:

Ktoś wybrał się na przechadzkę (intencja), ale wkrótce zaczęło padać (przypadek). Mądry spacerowicz schronił się pod deszczem ("im więcej człowiek swoje intencje dostosowuje do przypadku tym lepiej").

Lecz pojawia się pytanie: Czy zawsze należy zmieniać swoje intencje, by dostosować się do przypadku? Weźmy inny przykład:

Ów spacerowicz zauważył, że jego znajomy kradnie komuś z pola kapustę i woła, by mu pomógł (przypadek - tak określmy ogólnie to wydarzenie). Jednak spacerowicz ma również intencję nie grzeszenia, lecz dbania o swoje prawe sumienie. Dlatego nie tylko nie pomoże mu w złym, ale i napomni ku nawróceniu.

Rozwiązanie:

Staramy się zawsze poddawać się Bożej Opatrzności, wtedy przez nasze działania będzie dziać się dobro zarówno, gdy miało się taką intencję, jak i przypadkowo pojawi się taka możliwość.

zaloguj się by móc komentować

Kuldahrus @Trzy-Krainy 25 marca 2026 10:05
25 marca 2026 21:50

Bóg zapłać za dokładne wyjaśnienie.
To poddawanie jest kluczowe, bo jak człowiek za bardzo zatwardzi się w swoich osądach, nawet jak nie są złe to może zejść na manowce.

 

 

zaloguj się by móc komentować

zaloguj się by móc komentować